WERNISAŻ WYSTAWY PT. „ONE” ARTYSTEK: ALEXIT, BETY SUDNIKOWICZ I MAGI SMOLIK Z GRUPY MALARSKIEJ „KIERUNEK”

06.10.2017 (PIĄTEK) GODZ. 18:00
Wystawa to zestawienie autorskich wizji, fantazji i opinii na temat Kobiet. Malarski spektakl w wykonaniu trzech Artystek. Na jej okoliczność czekają na Państwa różne punkty widzenia, różne style, wiele perspektyw i jedna bohaterka, ale za to w jak wielu odsłonach. Kobieta!
Jak do Niej podchodzą Artystki? Po prostu na wyczucie, różnorodnie, ciekawie.
Stworzenie obrazu prawdziwych, odczuwających kobiet, okazało się żmudnym, niezwykle trudnym malarskim przedsięwzięciem. Czy im się udało, oceńcie Państwo sami. Serdecznie zapraszamy.
Wstęp wolny.
Miejsce: Galeria RAMA MOK.
Alexit każdorazowo wypracowuje nowy, kobiecy język ekspresji demaskując zmowę̨ milczenia wokół niewygodnych kulturowo tematów tabu, takich jak śmierć, choroba, ciąża. Jej sztuka wyraźnie polemizuje z zastanymi normami kulturowymi, być może stworzonymi przez mężczyzn, ale i głęboko zakorzenionymi w kobietach: „wygląd kobiecego ciała wyznacznikiem piękna i atrakcyjności”. W tym celu Alexit zestawia kobiecość, zmysłowość z deformacją, czyniąc kobietę samotną, może nawet mniej ludzką, ale za to ciekawszą, nietuzinkową, jedyną. Deformacja nie jest w Jej przypadku zabiegiem przypadkowym: to kara bohaterek za grzechy, przewinienia, ani procesem stałym: zmiana rodzi powrót zdrowia, szczęścia i piękna. Ludzkie, w tym wypadku kobiece, życie to szansa, której WARTO nie zmarnować.

Beta Sudnikowicz w swoim, tym razem minimalistycznym spojrzeniu na kobietę, proponuje proste formy, malarską ucieczkę od konsumpcjonistycznego nadmiaru. Bogatą w szczegóły formę zastępuje grą kolorów, wysublimowanym tłem dla ledwie zaznaczonych kobiecych kształtów. W jej przypadku to nie sama postać, a konwencja w jakiej się znajduje i ścisły związek z otoczeniem buduje jej tożsamość. Minimalistyczna forma nie oznacza, że stworzyła obrazy, które do niczego się nie odnoszą, z niczym się nie wiążą, po prostu są. Symbolika kobiecego ciała i kolorystyka obrazów, choć wypełniająca tylko tło, niesie ze sobą niemały ładunek emocjonalny zrywając dalsze, ewentualne nawiązania do nurtu minimalizmu.
Sztuka antyczna, opiewająca harmonię, naturalne piękno i równowagę proporcji to dla Magi Smolik niewyczerpane źródło inspiracji. Jej malarska propozycja to antyczna świetność w bardzo nowoczesnej odsłonie. Esencją obrazów są twarze kobiet, zaklęte w harmonijną formę, w których na pierwszy plan wybija się ich nieskazitelna biel. Skojarzenie z antycznością jest przewrotnym zabiegiem, manifestem mającym zwrócić uwagę na fakt, że piękno w naszych czasach nie zawsze jawi się pięknie, często jest tylko pięknie opakowane. Co w tym wypadku wygra: walor klasyczny, czy szaleństwo nowoczesności trudno powiedzieć. Trzeba po prostu zobaczyć.