ŚWIĘTUJEMY 50-TE URODZINY

To już pół wieku!

Bardzo się cieszymy na te urodziny i na wszystkie atrakcje, które z tej okazji dla Państwa przygotowujemy.

Świętować będziemy zgodnie z naszym hasłem: „Naturalnie z Kulturą” – blisko mieszkańców i czerpiąc z wyjątkowej atmosfery miejsca, w którym się znajdujemy.

W tym roku damy się ponieść nurtowi historii w kierunku współczesności i przyszłości. Zanurkujemy również do archiwum i wyłowimy najciekawsze fakty, zajrzymy w każdy kąt budynku szukając cennych śladów przeszłości. Przede wszystkim jednak chcielibyśmy opowiedzieć o MOK-u poprzez ludzkie historie, Państwa wspomnienia.

Wiemy, że przez te 50 lat Miejski Ośrodek Kultury był świadkiem wielu ważnych wydarzeń. Nie chodzi jednak o historię znaną z podręczników, ale o to, co działo się w życiu mieszkańców Józefowa.

Z różnych relacji dowiadywaliśmy się, że w MOK-u odbywały się oświadczyny, śluby, ktoś stawiał pierwsze kroki na scenie, ktoś inny był pierwszy raz w kinie lub obejrzał film czy koncert, przy którym serce zabiło mu mocniej. O tym właśnie chcemy pamiętać, a przy okazji budować relacje i zaufanie, by kolejne pokolenia mogły przeżywać tu swoje ważne momenty.

Celebrując przeszłość, nie zapominamy o teraźniejszości. W naszym tegorocznym programie proponujemy Państwu wydarzenia związane z odkrywaniem lokalnego dziedzictwa, ale również to co aktualne i świeże w polskiej kulturze.

Mamy nadzieję, że przyjmą Państwo zaproszenie na cały rok z kulturą. Impreza będzie długa, ale pełna niespodzianek.

Do zobaczenia!

Zapraszamy do jubileuszowej zabawy. Na stronie pojawiać się będą różne formy gier związanych  z MOK-iem.

To, co? Zaczynamy? Wejdź poniżej:

Losy MOK-u to świadectwo czasów, w których powstał i funkcjonował. Z okazji 50-tych urodzin instytucji, zebraliśmy kilka interesujących faktów, o których nie wszyscy wiedzą lub nie pamiętają.

I tak jak na uroczystym  przyjęciu – oprócz oficjalnej biografii jubilata (polecamy artykuł: https://mokjozefow.pl/historia/), z sympatią przytaczamy barwne anegdoty i ciekawostki z jego życia.

znalezione we frankówce

Już za moment… już za chwilę… otworzymy WILLĘ FRANKÓWKĘ!

Zanim jednak będziemy mogli zaprosić Państwa do środka, chcemy już co nieco pokazać. Są to rzeczy odnalezione w budynku, małe okruchy historii, świadectwa tego, jak mogło wyglądać życie mieszkańców Willi. Nie znamy pochodzenia przedmiotów, ani właścicieli, po prostu prezentujemy to co pozostało. Dajemy pole wyobraźni i interpretacji. I zaostrzamy apetyt, bo to dopiero początek historycznych podróży po Willi Frankówce!

Cykl wpisów „Znalezione we Frankówce” otwiera tajemnicze zdjęcie/plakat:

Jak wyglądał człowiek z portretu? W jakich okolicznościach został „oderwany”? Co się stało z resztą zdjęcia? Czy chodziło tylko o tekturę? A może odpowiedzi należy szukać na Śląsku…?

A po dużą dawkę sprawdzonej historycznej wiedzy zapraszamy na bloga p. Lidii Głażewskiej-Dańko, gdzie Willa Frankówka jest szczegółowo opisana:

https://domynalinii.wordpress.com/…/17/kolonia-frankowka/


Rozkład jazdy pociągów – „Zima 1951/1952. Raczej nieaktualny.

Koło Willi Frankówki też mieszkają wiewiórki. Mamy nadzieję, że nie mają takich kłopotów. /Czasopismo „Świerszczyk” z 1948 roku/.


Klamki, dinksy, wihajstry i inne ustrojstwa.

#znalezioneweFrankówce  #WillaFrankówka


Pośród zeszytów do geografii, arytmetyki czy języka ro rosyjskiego znaleźliśmy zeszyt ze spisem utworów muzycznych. A jak wygląda Wasz spis płyt?

#znalezioneweFrankówce  #WillaFrankówka

Skip to content